czwartek, 28 stycznia 2016

Trylogia Trylle

Trylle to trole.  Nie takie jakie wyobraża sobie większość mängsów, czyli ludzi.  Wyglądają jak my, mają niesforne włosy,  siłę daje im ziemia, a większość z nich jest obdarzona mocą.  Żyją w bogatych miasteczkach, a ich stolicą jest Förening. Wendy jest podrzutkiem, czyli dzieckiem, podrzuconym ludzkiej rodzinie, póki nie dorośnie. Jej tropicielem jest jak zawsze w tego typu książkach przystojny i tajemniczy Finn, który zabiera ją do stolicy, gdzie okazuje się, że Wendy jest nikim innym jak córką królowej. Nie chcę spojlerować końcówki pierwszej części, ani kolejnych, więc zakończę to tak: Przez całą trylogię losy bohaterki kręcą się wokół jej głupich pomysłów, problemów miłosnych z Finnem (którego tak bardzo nie polubiłam, że aż sama się zdziwiłam), kolejnego super przystojniaka i to z tej ciemnej strony mocy- Lokiego, szkolenia swojej mocy perswazji, czyli narzucania innym swojej woli oraz nałożonego na nią obowiązku bycia królewną.
W sumie seria mi się spodobała, mimo że w pewnym momencie chciałam ją rzucić i nigdy po nią nie sięgnąć, to ciekawiła mnie końcówka i wiadome jak zawsze było, że będzie happy end, jednak wiele spraw wyjaśniło się w ostatniej części trylogii.
Moja ocena: 6/10
Jak czytałeś/łaś choć jedną z książek, napisz swoją opinię w komentarzu ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz